Ewa, Rafał i bałwan śnieżny – zabawy na śniegu. Sesja ślubna w zimie
Witajcie,
Myśleliście kiedyś o własnej sesji ślubnej w plenerze jak o doznaniu z kategorii ekstremalne? Dzisiaj właśnie taki materiał, którego główni bohaterowi postanowili wziąć ślub w zimie i zrealizować nietuzinkową sesję zdjęciową.
Sesja ślubna w zimie ? Dlaczego nie?!
Z przyjemnością podjąłem się tego zadania. Plenerowa sesja ślubna w środku zimy to nie lada wyzwanie – nie tylko dla fotografa. Ewa i Rafał byli dzielni i wytrzymali dwunastostopniowy mróz.
Najpierw zaprosili mnie na ślub w urzędzie stanu cywilnego pod Warszawą, później towarzyszyłem im w trakcie wesela. Zrobiliśmy również expresową sesję zdjęciową z innym członkiem rodziny… psem. Było super, pupil Państwa młodych polubił obiektyw – z wzajemnością zresztą. Był z nami również bałwan śnieżny, który nie krył zadowolenia z miłego towarzystwa. Śnieg nawiany znad zalewu zegrzyńskiego skrzypiał nam pod stopami ale ciepło Państwa Młodych sprawiło, że bawiliśmy się świetnie. Po tej mroźnej sesji fotograficznej gorące zabawy weselne trwały jeszcze długo. Najmłodsi członkowie rodziny bawili się konfetti i sprawdzali co kryje się pod stołami a o północy był wspaniały tort, który wspólnie pokroili świeżo upieczeni małżonkowie.
Ewo i Rafale dziękuję za zaproszenie. Podziwiam waszą wytrwałość w czasie śnieżnej sesji. Było mi ogromnie miło, że mogłem się z Wami spotkać i zrobić dla was nietuzinkową sesję zdjęciową.
Mam nadzieję, że i w przyszłości będę mógł pracować z Młodymi Parami, które mają równie odważne pomysły na własne sesje plenerowe.
